< powrót do listy aktualności

 

Otwarta i dobrze doświetlona przestrzeń, mural z Białegostoku i skrzynia, która wędrowała przez Atlantyk. Sprzeczne elementy? Nie, raczej dokładnie przemyślana aranżacja loftu. - Wszystko tutaj ma swoją historię – mówi Jadzia, która zamieszka w lofcie ze swoim partnerem Piotrem.

 

Piotr i Jadzia pracują w dziale IT w firmie Volvo. Tam też się poznali. Po latach wynajmowania różnych mieszkań zdecydowali, że czas na własne. Najpierw szukali lokali w starych kamienicach. Dlaczego?

- Mieliśmy jasno sprecyzowaną listę, jakie powinno być nasze mieszkanie: wysokie, jasne, przestronne, z własną duszą i w dobrej lokalizacji – mówi Jadzia. – Ale kamienice nam odradzono. Pewnego dnia trafiliśmy na Nową Papiernię, która spełniała wszystkie warunki.

Para zamieszka w lofcie o powierzchni 62 mkw. Całość jest dobrze naświetlona dzięki czterem dużym oknom i drzwiom balkonowym. W aranżacji pomagała architekt wnętrz Nowej Papierni. Opracowała trzy projekty, z których Piotr i Jadzia wybrali najbardziej odpowiadające im rozwiązania. Tak powstał ostateczny projekt.

- Zależało nam na tym, aby możliwie najbardziej otworzyć przestrzeń loftu i odsłonić cegłę. Powstał duży salon z aneksem kuchennym, sypialnia i łazienka, która została nieco zmniejszona, żeby odsłonić filar, nadający wnętrzu ciekawy klimat – mówi Piotr. – Należało jeszcze urządzić pomieszczenia. Jadzia zajęła się sypialnią, a ja kuchnią, bo uwielbiam gotować.

Kuchnia miała być przede wszystkim funkcjonalna: duże blaty robocze, duża płyta grzewcza, duże szafki na przyprawy i duże szuflady – wszystko w zasięgu ręki. Jest też całkiem otwarta na salon – nie ma wyspy, za to stół jadalny – tak aby nie tracić kontaktu z kucharzem.

Z kolei sypialnia to popis wyobraźni Jadzi, która jest fanką polskiego folku. Na ścianie fototapeta ze zdjęciem białostockiego muralu Natalii Rak. Przedstawia dziewczynkę w stroju ludowym przechylającą konewkę. Co ciekawe, dziewczynka wygląda, jakby podlewała kwitnące drzewo, widniejące na obrazie pod spodem. Meble – drewniane, ozdoby – drewniane rzeźby zamówione u Piotra Jagielskiego.

- Toaletka powstała z maszyny do szycia z czasów Breslau, czyli czasów dawnej papierni – mówi Jadzia. – Stolik kawowy w salonie ze skrzyni po praprababci. Ta skrzynia podróżowała do Ameryki. Z kolei stara maszyna do pisania będzie elementem barku. Wszystko tutaj ma swoją historię. Musieliśmy pilnować, żeby nie zagracić loftu, ale chyba się udało.

 

Lofty Nowej Papierni powstały w dwóch budynkach po XIX-wiecznej fabryce papieru. Te oryginalne mieszkania wybierają indywidualiści. Cykl „Loftowcy z Nowej Papierni” prezentuje ich sylwetki oraz sposoby aranżacji poprzemysłowych wnętrz. Publikacji można wypatrywać na stronie internetowej i fanpage’u Nowej Papierni w poniedziałki, środy i piątki.



NAGRODY:

NEWSLETTER
CZY CHCESZ OTRZYMYWAĆ NAJŚWIEŻSZE INFORMACJE O PROMOCJACH?